FANDOM


Dziś nie będzie całego, ale jutro wstawiętu dalszą część. Dziś jestem przeraźliwie zmęczona...

ŚRODA (3 Listopada), WIEŻA TYTANÓW, 9:21

Specjalnie wszyscy wstali tak wcześnie, by omówić plan urodzin Bobbie podczas, gdy ona jeszcze śpi. Mieli zamiar urządzić jej przyjęcie niespodziankę, mimo iż wiedzieli, że to niespodzianką nie będzie. Tak czy owak podzielili się na grupy: Amy miała zająć Bobbie i wyjść z nią na cały dzień z wierzy, Gwiazdka i Robin zajmą się dekoracjami, Cyborg przygotuje jedzenie, a Alwin, Bestia i Raven pójdą kupić prezenty.

JUMP CITY, 11:32

Bobbie została ubrana w błękitną sukienkę i pożyczone od Amy balerinki tego samego koloru. Gwiazdka zrobiła jej dziwną rzecz z włosami. Bobbie nawet nie chciała na to patrzeć, ale podobno wyglądała ładnie. Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że została zmuszona do bycia na podwórku przez… cały dzień! Teraz, razem z Amy oglądały sukienki w sklepie. Bobbie przyglądał się strojom akrobatycznym. Miała już strój na występ, ale coś podpowiadało jej, że będzie potrzebować czegoś… zakrywającego większą część ciała. Fakt, będzie grudzień, ale sala będzie specjalnie ogrzewana.

WIEŻA TYTANÓW, 11:57

Cyborg już kończył piec tort. Gwiazdka męczyła się z lampkami mimo iż Robin tłumaczył, że nie potrzeba ich tyle. On sam (odmówił pomocy) ustawiał stoły.

-Ciekawe jak idzie z prezentami – powiedział Cyborg.

Robin kiwnął głową, a Gwiazdka potwierdziła. W końcu udało się jej wyplątać z lamek i rozwiesiła je po salonie.

JUMP CITY, 12:54

-A jakich ona prezentów dokładnie by chciała? – spytała Alwin.

-A skąd ja mam wiedzieć – warknęła Raven – To ty ją znasz najlepiej.

-Najdłużej – poprawił Alwin.

-Może grę komputerową? – zaproponował Bestia. Alwin i Raven spojrzeli na niego jak na imbecyla.

-No coś ty! – powiedział Alwin – ona nie jest taka… co ona lubi w ogóle robić?

-Nie wiem – mruknęła Raven – z tego co wiem to lubi czytać. Gimnastyka artystyczna to też coś jak taniec, nie?

-Prawdopodobnie tak – powiedział Alwin – To może… ee… jak to się nazywało…? A, baletki?

-Tak! – poparł Bestia – I może książkę? Jakie ona lubi?

-Może fantastyczną? – zaproponował Alwin.

-I co jeszcze? – spytała Raven.

-A co dziewczyny lubią? – zapytał Bestia – Jakieś błyskotki? Naszyjniki? Bransoletki? Pierścionki? Kolczyki…? Ona ma kolczyki?

-A skąd mamy wiedzieć?!?! – krzyknęła Raven – Moim zdaniem książka, baletki i jakaś biżuteria wystarczy. I laurka. Ona kończy 14 lat, nie?

Alwin kiwnął głową.

-Dobra, ja idę wybrać książkę, a wy się zajmijcie resztą – powiedziała Raven.

Raven poszła do pierwszej lepszej księgarni. Nie wiedziała jakie książki lubi Bobbie, więc postanowiła kupić jej taką książkę jaka by się jej spodobała. Innym słowem, kupiła książkę o klątwach i starych oraz strasznych legendach. Na dobrą sprawę mogą być dwie książki. Jako drugą książkę Raven wybrała jakąś książkę fantastyczną.

Alwin i Bestia bez problemu wybrali baletki. Po prostu wzięli niebieskie, czyli pierwsze lepsze. Bestia postanowił kupić jej jeszcze wstążkę do tańczenia. Potem poszli do sklepu z biżuterią. Alwin wybrał dla Bobbie fioletowy pierścionek. Razem wybrali laurkę.


Dzisiaj z kolei boli mnie brzuch :(. Nie winić mnie za błedy, bo nie podkreślają mi się w Word'dzie (?). I proszę mi je wskazać.


JUMP CITY, 13:12

-Czyli chciałabyś ten strój? - spytała Amy Bobbie pokazując na całkiem ładny strój akrobatyczny.

-Nie... Nie ma tu takiego jaki bym chciała - stwierdziła Bobbie.

Nagle koło nich pojawiła się sprzedawczyni i oznajmiła z (według Amy) przesłodzonym uśmiechem:

-Można u nas zamówić stroje. Wystarczy je narysować i już! My się wszystkim zajmiemy. Z tym, że to kosztuje drożej niż zwykłe, ale efekty naprawdę są przepiękne.

-Nie dziękuję - powiedziała Bobbie. Sprzedawczyni odeszła - Wiesz, Amy. Skoro już koniecznie musimy być zdala od wieży to może wybierzemy się do Wesołego Miasteczka?

-Jasne! - poparła Amy - Z tym, że nie mam pieniędzy.

-Ja też nie - powiedziała Bobbie - Może wpadniemy do twoich rodziców? Może nam pożyczą? Albo do moich...

-Chodźmy do moich - zdecydowała od razu Amy.

WIEŻA TYTANÓW, 14:21

Gdy tylko Alwin, Bestia i Raven weszli do salonu spadła na nich tona różnych wstążek, błyskotek i innych ozdób. Między innymi była tam choinka na Boże Narodzenie, królik Wielkanocny i dynia z wyciętą twarzą.

-Nie zamierzacie tego wszystkiego użyć, nie? - spytał Alwin.

-Gwiazdka się uparła - powiedział Cyborg - Ja już skończyłem wszystko. Robin robi transparent z imieniem Bobbie. Teraz wy zapakujcie prezenty.

Właściwie prezenty pakowali tylko Alwin i Bestia, bo Raven dosłownie zniknęła. Gwiazdka latała i ozwieszała wszędzie wstążki, balony, bombki i najróżniejsze ozdoby. Robin pokazała skońoczny transparent z niebieskim imieniem Bobbie. Bestia zmazał drugie B i namalował je na zielono. Gwiazdka ozbobiła wszystkie litery brokatem. A było go tak dużo, że ciągle się wysypywał, czego skutkiem była błyszcząca podłoga. Alwin ruszył po szmatkę to wyczyścić. W między czasie Gwiazdka powiesiła transparent. Robin położył obrus na stole. Cyborg zaczął przynosić jedzenie. Robin kazał Gwiazdce iść po Raven. Gdy wróciły zadzwonili do Amy, że wszystko już gotowe.

PLAŻA 15:16

Niestety nici z Wesołego Miasteczka. To też poszły na plażę i moczyły w wodzie nogi. Mimo tego, że był już listopad. Po prostu żadna z nich nie czuła zimna.

-Wiesz, miło tak w spokoju pobyć sobie na plaży, nie? - spytała Bobbie.

Amy kiwnęła głową. Nagle jej telefon zadzwonił. Odebrała i okazało się, że to Robin powiadamiajacy, że już gotowe.

-Chodźmy już - powiedziała.

-Co, impreza już gotowa? - spytała albinoska.

-Jestem pewna, że będziesz ją pamiętać już zawsze.

WIEŻ TYTANÓW, 15:27

-Zaraz będą - powiadomił Robin.

Wszyscy się ukryli, by wyskoczyć i krzyknąć NIESPODZIANKA. Niestety przy okazji Bestia potknął się o łancuch. I to co teraz się wydarzyło, zdarzyło się w mgnieniu oka. Za łańcuchem przewróciła się choinka, ona strącił kurczaka ze stołu. Zaraz potem przez tego kurczaka Robin się poślizgnął i z paska wypadł mu shuriken i uderzył w balon, który pękł. Przez to transapernt spadł na Raven. Cały brokat posypał się na Azarth'kę, która teraz błyszczała się na niebiesko.

-Raven, nie - jęknął Robin. 

Niestety. To, że zaraz nastapi katastrofa było oczywiste. A Alwin myślał, że gorzej być nie może. W chwili, gdy Amy i Bobbie weszła Raven swoją mocą rozwaliła tort, którego kawałki poszybowały na solenizantkę. Bobbie, stała teraz cała w miałeś masie. Amy wsysnęła głęboko powietrze i zakryła buzię dłońmi. Reszta zrobiła mniej więcej to samo.

-Przepraszam, przyjaciółko! - krzyknęła Gwiazdka.

Bobbie wzięła na palec trochę papki tortowej i włożyła ją do buzi. Mniam. Potem widząc zszokowane, przerażone i pełne żalu miny przyjaciół nie mogąc się powstrzymać wybuchnęła śmiechem. Wszyscy popatrzyli na nią zdziwieni. Nie byli pewni czy to dobrze czy to źle.

-Wiecie, Amy powiedziała mi, że te urodziny będę pamiętać już zawsze - powiedziała albinoska - Wiedziałam, że ma rację, ale nie sądziłam, że w ten sposób.

-Przepraszamy, że tak wyszło - powiedział zawstydzony Alwin - Wszystko było w porządku dopóki Bestia się nie przewrócił.

-Dajcie spokój! - powiedziała Bobbie - To najlepsze urodziny jakie miałam! Na wszystkich innych dostawałam tylko długopisy od rodziców. Hihihi. Dzięki wam! A, Cyborgu, tort wyszedł pyszny. Szkoda tylko, że nie spróbowaąłam go normalnie.

Teraz wszyscy się roześmiali. Włącznie z błyszczącą Raven i oblepioną Bobbie. Potem Bobbie otrzymała prezenty. Ogólnie, była bardzo szczęśliwa, ale też zaskoczona. To się nazywa przyjęcie niespodziank!


No dobra. Koniec! JEEEEEJ! :)

Pozdrawiam, Agata.

Spis treści:

Rozdział 11

Rozdział 10

Rozdział 9

Rozdział 8

Rozdział 7

Rozdział 6

-Rozdział 5

Rozdział 4

Rozdział 3

Rozdział 2

Rozdział 1

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki