FANDOM


Hej (,,hej można mówić o każdej porze dnia). Chcę powiadomić, że już wstawiłam kontynuację Urodzin Bobbie. Teraz znów rozpoczyna się akcja. (JEJ!) Jednak, jeszcze nic nie ma o tajemnicy Bobbie :). Zaczynam.


SOBOTA, WIEŻA TYTANÓW, 12:56

Ostatnio Amy męczyły złe przeczucia. Minął już ponad tydzień od urodzin Bobbie. Od tamtego czasu nic ciekawego się nie działo. Bobbie cały czas nosiła na lewej ręce filetowy pierścionek, co sprawiało, że Alwin, który wybrał ten prezent ciągle robił się czerwony. Amy zastanawiała się jakim cudem Bobbie tego nie zauważa. Tak czy siak od dwóch dni męczyły jej złe przeczucia. Nie umiała tego wytłumaczyć, ale była pewna, że dotyczyły jej przyjaciółki albinoski. Więc postanowiła nie odstąpić od niej nawet na krok. Teraz, wszyscy siedzieli w salonie i oglądali wiadomości.

-Spokój – westchnął Robin.

-Tak. Same nudy – przyznał Cyborg.

-Ale to dobrze, prawda? – spytała Gwiazdka – Bo mieszkańcy naszego miasta nie muszą się niepokoić, że jakiś stwór ich zaatakuje.

-Od incydentu ze Slade’em nic się nie dzieje – stwierdziła Raven – Mam jednak złe przeczucia.

Raven powiedziała Amy, że ma talent do mocy ‘’psychicznych’’. Nauczyła się już w pełni telepatii. Miała jeszcze małe problemy z wkroczeniem do nieznanego umysły, ale już całkiem nieźle jej szło. Z kolei jej brat radził sobie z tym okropnie. Nie gorzej jednak niż Bobbie. Alwinowi najlepiej szło posługiwanie się głównym komputerem. Bobbie najlepiej szło ze sprawnością fizyczną, ale to nadal nie była jej specjalność. ,,Za to zdecydowanie przewyższa nas inteligencją, pomysłowością i spokojem ducha’’ – pomyślała Amy.

-Nudzi mi się – jęknął Bestia – Może się gdzieś wybierzemy?

-Gdzie? – spytała zaciekawiona Gwiazdka.

-Nie wiem. Ale jestem za – powiedziała Bobbie.

-Może do jakiegoś klubu? – zaproponowała Gwiazdka – potańczyć.

-A propos – odezwała się Amy – Wiecie o festiwalu Bożo-Narodzinowym. Czemu nigdy na niego nie przychodzicie?

-Jakoś tak – powiedział Robin.

-O! A ja słyszałam o balu z tej okazji! – powiedziała podekscytowana Gwiazdka – Można tam iść od 14 lat. Pójdziemy!?

-Bobbie występuje wtedy – dodała Amy.

-Serio? – spytała Raven. Bobbie wzruszyła ramionami.

-Może – przyznał w końcu Robin – a teraz po prostu chodźmy na spacer, co wy na to?

Wszyscy się zgodzili. Ubrali ciepłe kurtki i opatulili się dokładnie (dzięki czemu nikt ich nie rozpozna, ale to drugorzędna sprawa).

JUMP CITY, 13:13

Cała ósemka zamówiła sobie coś w jakiejś restauracji i jedli na zewnątrz. Cyborg zamówił coś co ma dużo mięsa. Bestia sałatkę. Raven po prostu herbatę. Gwiazdka ciastko morelowe. Robin hamburgera. Alwin i Amy wzięli spaghetti, a Bobbie frytki. Wszystkim smakowało. Nagle usłyszeli jakiś wybuch. Natychmiast tam pobiegli. To co zobaczyli całkowicie zbiło ich z tropu. Była tam cała armia…

-Dusze… - szepnęła Gwiazdka.

-Nie – powiedziała Raven.

-To najprawdziwsze duchy – dokończyła zszokowana Bobbie.

-Mówiłaś, że duchy nie istnieją – warknęła Raven.

-Musiałam skłamać! – ostatnie słowo wykrzyczała. A to dlatego, że jeden duch podleciał do niej z prędkością światła z mieczem.

-One mogą nam zrobić krzywdę? – spytał Robin uchylając się od ducha.

-Tak – powiedział Bobbie uciekając przed duchem – Nie mogą was dotknąć swoim ciałem, ale jakąś rzeczą owszem. W tym przypadku to te miecze. O, i one mogą nad wami przejąć kontrolę, więc pamiętajcie: NIE DAJCIE SIĘ DOTKNĄĆ!

-Skąd to wiesz!? – zawołała Amy. Zaraz potem pisnęła jednocześnie odskakując przed rzuconym mieczem.

-Nie czas na to.

-Jak mamy je pokonać – spytał Cyborg po tym, jak jego działo nic nie zdziałało.

-Nie wiem! – wykrzyknęła Bobbie dokładnie przed tym jak miecz jednego z duchów rozdarł jej kurtkę.

-No to co mamy robić? – jęknęła rozpaczliwie Gwiazdka z powietrza – po prostu uciekać? Raven, ty nic nie wiesz o duchach?

-Nie. Jedyną osobą, która coś wie to nasza albinoska – powiedziała to z takim przekąsem, że Bobbie się zaczerwieniła – która nie powiedziała nam o niczym.

-Nie wiem jak się tu znalazły. Duchy można tylko przyzwać.

Po tym jeden z duchów, który był zaskakująco ludzki podszedł do niej i chwycił ją za łokieć. Bobbie wrzasnęła rozpaczliwie. Bestia i Cyborg pobiegli jej na ratunek.

-Ty nie jesteś duchem! – zwołała Bobbie. Nie-duch spojrzał na nią nieobecnym wzrokiem, Bobbie przeszły dreszcze – Więc… kim jesteś?

Amy wrzasnęła przerażona. Bobbie zniknęła wraz z duchami, i nie-duchem. Przed tym Amy dostrzegła przerażony wzrok swojej przyjaciółki. Duchy zniknęły. Bobbie też.  Bóg wie, gdzie ona teraz jest. Amy już zrozumiała swoje złe przeczucia. Zaczął padać śnieg – drobnymi płatkami. Amy była pewna, że tak świat chce pożegnać Bobbie.

-------------------------------------------------------

Jakoś zrobiła mi się duża czcionka. Mam nadzieję, że się podoba. Teraz myślenie: Co się stało z Bobbie?! Przetwarzanie danych... :).

Pozdrawiam, Agata

Spis treści:

Rozdział 12

Rozdział 11

Rozdział 10

Rozdział 9

Rozdział 8

Rozdział 7

Rozdział 6

-Rozdział 5

Rozdział 4

Rozdział 3

Rozdział 2

Rozdział 1

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki