FANDOM


Cześć, tu Agata, Nie wiem so napisać tak na serio. :P. Uprzedzam, że mój styl pisania się ogrooooomnie zmienił... Myślę, że w wakacja będę dalej pisać. Dziś wstawiam rozdział spontanicznie, a następne będę prawdopodobnie (nie napewno) od 1 lipca co tydzień czy jakoś tak.

Szczerze, dziwnie się czuję to pisząc ze świadomością, że prawdopodbnie (nie napewno) piszę do siebie XD.

Miłego czytanie


Bobbie uchyliła jedno oko. Minęły cztery dni od tego jak Tytani wyzwolili ją z niewoli Slade' a, ale dla niej mogłyby być to również cztery miesiące. Jutro Tytani chcą zaatakować bazę Slade' a. A Bobbie, Amy i Alwin mają iść z nimi. Amy i Alwin zdążyli już trochę poznać swoją moc i umieją już nie jedno. Szczerze mówiąc Bobbie nie widziała po co ma iść. Chwila! Po co się oszukiwać? Dobrze wie dlaczego. Tytani nie odesłali jej do domu, bo myślą, że przyda im się w sprawie z duchami. Bobbie ostatnio była ignorowana, cała uwaga Tytanów była skupiona na Alwinie i Amy, na ich treningu. Ich. Albinoska wolała już żeby odesłali ją do domu. Nie jest im potrzebna, prawda?

Ponieważ nie miała co robić, przez pierwszy dzień wpatrywała się jedynie w zdjęcia, które udało jej się zrobić przez najbliższe dwa lata. Drugiego dnia jej uwaga została poświęcona pierścionkowi od Alwina. Czy on i Amy ciągle uważają ją za przyjaciółkę? Przypuszczalnie tak. Ale Tytanie nie. Na pewno nie.

Trzeciego dnia Bobbie zaczęła czytać książkę, którą dostała od Raven na urodziny ,,Klątwy i Zaklęcia dla chętnych’’. Dziewczynka zastanawiała się w ogóle jak coś takiego mogą sprzedawać w normalnych sklepach. W każdym razie nie dowiedziała się niczego ciekawego do czasu aż doszła do rozdziału z 14 Wielkimi Duchami. Przeczytała ten rozdział kilkadziesiąt razy i w duchu dziękowała, że ta książka nie dostała się w ręce Slade' a, albo co gorsze Bestii! Tam pisało jak przyzwać ducha! Ale podpisy były pomieszane, więc tym lepiej, że nie trafiło to w niepowołane miejsce.

Nagle Bobbie usłyszała jak ktoś puka do drzwi jej pokoju. Jej pokoju. Jak już ją odeślą to co się z nim stanie?

W drzwiach pojawiła się Raven, co była dla Bobbie niemałym zaskoczeniem. Zwykle przychodziła po nią Gwiazda albo Amy.

-Śniadanie? – spytała Bobbie, a Raven pokręciła przecząco głową.

-Jest dopiero 6. Obudziłam się i wyczułam, że ty również nie śpisz. I wpadł mi do głowy pomysł poćwiczenia z tobą magii – wyjaśniła Raven z kamienną twarzą i ze stoickim spokojem.

-Magii?

-Magii. Fakt, jesteś tylko człowiekiem, ale jak już cię odeślemy niewykluczone, że przestępcy mogą się tobą interesować.

Bobbie skinęła głową i starała się ignorować fakt, że ją odeślą.

-A kiedy… mnie odeślecie? – spytała z gulą w gardle.

Raven spojrzała na nią z niepewnością w oczach.

-Właściwie chcieliśmy dzisiaj.

-Co? – oburzyła się albinoska – To nie idę z wami jutro?!

-A po co? – mruknęła Raven, ale gdy zauważyła jaki smutek to wywołało u Bobbie, natychmiast powiedziała – W sensie po co masz się narażać.

-Ale wszyscy idą – zaoponowała Bobbie – Ty, Gwiazda, Bestia, Cyborg, Robin, Amy, Alwin a nawet Terra!

-Z tego ostatniego również nie jestem zachwycona – Raven wzruszyła ramionami.

-Proszę Raven – jęknęła desperacko Bobbie – Chcę wam pomóc.

Raven nic nie powiedziała. Potrafiła wyczuć smutek i desperację albinoski. Wiedziała, że Bobbie zrobiłaby wszystko byle tylko została. Problem w tym, że… ona naprawdę jest niepotrzebna.

-Czekam na ciebie na dachu – powiedziała chłodno Raven.

Bobbie posępnie kiwnęła głową.

Po pięciu minutach, gdy ubrała się ciepło była już na dachu.

-Usiądź – poleciła jej Raven – Powiedz jakiej magii obrony chcesz się nauczyć.

-Po co się trudzić? Wystarczy, że zostanę – powiedziała Bobbie z niewinnym uśmiechem.

Raven poczuła zdenerwowanie, ale niemal natychmiast je stłumiła.

-To jakiej?

-Nie znam się na magii – Bobbie wzruszyła beztrosko ramionami – Ale wiem, że gdybym została wystarczyłaby mi sprawność fizyczna. W końcu byście mnie chronili.

-Mogę cię nauczyć magii odpychającej. Nazwa mówi sama za siebie. Są jeszcze pole siłowe, trzeba wymawiać zaklęcia konkretnym tonem, a nawet czasem melodią. Nigdy tego nie opanowałam, ale tobie powinno się udać.

-Skoro tobie się nie udało, to mi też – stwierdziła Bobbie.

Raven wściekła się.

-Możesz w końcu przestać? – warknęła – Chcę ci tylko wyrządzić przysługę. A ty przeszkadzasz. Pomyśl sobie: chcę byś potrafiła się bronić jak już wrócisz do domu, wszyscy Tytani uratowali cię, wspólnie nauczyliśmy cię wiele. Fakt, było niebezpieczeństwo, ale ci pomogliśmy. A ty się nam tak odpłacasz. Byłaś tu tylko dlatego, bo mogłaś mieć tą moc. Ale jej nie masz, jesteś niepotrzebna.

Te słowa uderzyła Bobbie niemal jak fizyczny cios, ale nie tego po sobie poznać.

-Gdyby nie ja nie wiedzieliście by w ogóle co to jest za moc! – obruszyła się Bobbie – Gdyby nie ja Amy i Alwin nie żyliby przez Slade' a, wtedy w Halloween. Gdyby nie ja nie odnaleźlibyście Terry. Gdyby nie ja nie wiedzielibyście nic o duchach! Gdyby nie ja stałoby się wiele złych rzeczy!

-Tak – powiedziała Raven bez jakichkolwiek uczuć – Można powiedzieć, że jesteśmy kwita. Zrobiliśmy dla ciebie o wiele więcej.

Azarath’ka powiedziała to, chociaż wiedziała, że to nie prawda.

Bobbie uniosła głowę.

-Niech będzie. Ale skoro mam dziś wracać to chcę teraz – oświadczyła – Natychmiast.

Raven, ciągle zezłoszczona, machnęła rękę, wypowiedziała zaklęcie i po chwili Bobbie stała z walizką w domu.

Zaraz przybiegli rodzice, którzy najwyraźniej się dopiero obudzili. Nic nie mówili. Bobbie wymusiła uśmiech po czym ruszyła do swojego pokoju. Swojego pokoju w domu, nie w wieży.

Była zła na Raven i ciągle mówiła sobie, że skoro jej nie potrzebują niech sobie radzą sami. W sumie czemu nie mieliby sobie poradzić?


-Po co się okłamuję? – mruknęła Bobbie leżąc w swoim łóżku – Przecież i tak za nimi pójdę.

--------------------------------------------------

I jak? Koszmarnie... inne, prawda? (Jeśli ktoś dotarł do tego rozdziłu to niech da o sobie znać w komentarzasz)

Przyjemnego dnia i spokojnej nocy :)

Agata

Poprzedni rozdział

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki