FANDOM


Salut (tym razem po francusku). I Dobry Wieczór (u mnie). Bądź Dobry Dzień itd. W związku z tym, że wczoraj nie było niczego, postanawiam iż jutro będą dwa rozdziały. (Powód: właściwie nie pamiętam). I proszę o komentarze, które są naprawdę motywujące i miłe (lubię krytykę). Jeśli ktoś to czyta (nie licząc WandersmokLight, którj szczerze dziękuję za komentarze) to proszę, niech zostawi komentarz! Dobra, zaczynam.

PONIEDZIAŁEK, DOM AMY I ALWINA, 17:40

Po naprawdę dłuuuuuuuuuuugich namawianiach rodzice Amy i Alwina się zgodzili. Bliźniaki pakowały się już prawie godzinę. I jeszcze nie skończyły. W tym czasie chłopcy z Młodych Tytanów słuchali opowiadań ich rodziców jak Alwin i Amy byli mali. Na przykład: gdy byli w Buenos Aires Amy i Alwin zgubili się w galerii handlowej; a gdy ochroniarze ich szukali to oni uciekali, ale w końcu udało się ich złapać. W końcu (w sensie dziesięć dwadzieścia minut później) Amy i Alwin byli gotowi. I wypadałoby powiedzieć, że wzięli walizki, w których z łatwością zmieścił by się człowiek.

-Nareszcie! – powiedział ojciec bliźniaków – Bohaterowie na was czekali!

-Nic się nie stało – powiedział Robin, jednak po jego wyrazie twarzy można wywnioskować zupełnie co innego – ale chodźcie, bo dziewczyny pewnie już czekają.

PONIEDZIAŁEK, DOM BOBBIE, 17:20

Też nie było łatwo, ale zdecydowanie łatwiej. Rodzice Bobbie zgodzili się, a na dodatek dali Gwiazdce herbatę, by przeszły jej nerwy. Dom Bobbie był drewniany, więc podłoga i schody skrzypiały. Słychać było jak Bobbie biegnie na piętro do swojego pokoju się spakować. Jej rodzice wyjaśniły Tytankom, że mieszkają w tym domu, gdyż nie należą do tych bogatych. Gwiazdka bardzo im współczuła, za to Raven jak można się domyślić nie miałaby nic przeciwko mieszkaniu w takim domu. Rodzice Bobbie zaśmiali się wtedy i powiedzieli:

-Zdziwiłabyś się gdybyś dowiedziała się jaką przeszłość miał ten dom i jego poprzedni mieszkańcy.

Gwiazdce przeszły dreszcze słysząc to. Nagle zobaczyła zdjęcie w ramce stojące na półce. Byli na nich rodzice Bobbie, ale młodsi i mała, chyba sześcioletnia dziewczynka z kręconymi, jasnobrązowymi włosami i błękitnymi oczami – była łudząco podobna do Bobbie. Zanim zdążyła się spytać kto to, dało się słyszeć skrzypienie podłogi i do pokoju weszła Bobbie z walizką.

-Możemy iść – powiedziała.

TEN SAM DZIEŃ, PARK W JUMP CITY, 18:20

-Gdzie oni są – warknęła Raven.

Ona, Gwiazdka i Bobbie czekały na chłopców i Amy już z godzinę. W tym czasie Gwiazdka i Bobbie zdążyły kupić sobie gorącej czekolady i zagrać w grę tą samą co wcześniej. Gwiazdka w zamian za odpowiedź na temat dziewczynki na zdjęciu powiedziała Bobbie, że namierzyli tą moc za pomocą anagramu ,,Pruus Gicamae Siucl’’. Okazało się, że to Bobbie, tylko, że w wieku siedmiu lat zachorowała na albinizm. Gwiazdka nie była pewna czy można na to zachorować, ale stwierdziła, że nie będzie się kłócić. Bądź co bądź ona wie o Ziemi nie za wiele. W końcu dołączyli do nich chłopcy i Amy.

-Co tak długo? – spytała wściekła Raven – Zimno nam było.

No tak, jest jesień.

-Sorry – powiedział Bestia – Chodźmy do wieży!

-A co innego mamy niby zrobić? – mruknęła Raven.

Wszyscy skierowali się w kierunku wieży Tytanów. Raven i Gwiazdka szły razem i rozmawiały, czytaj: Gwiazdka mówiła. Bestia szedł obok Cyborga i razem głośno rozmawiali. Robin szedł sam i coś robił na komunikatorze. Bobbie, Amy i Alwin szli razem koło siebie.

-I co? – spytał Alwin – Jak myślicie, które z nas będzie miało tę moc? Ja myślę, że ja.

-Ale skromny – powiedziała Amy – Ja uważam, że to ja, a ty Bobbie?

-To normalne, że każdy stawia na siebie, nie? – rzekła Bobbie – A tak w ogóle, co wyście popakowali w te walizki? Nie mówcie, że truchło człowieka.

-No coś ty! – wykrzyknął oburzony Alwin – Amy spakowała nasze ubrania, a ja… rzeczy do rozrywki.

-Serio myślicie, że będziemy mieć czas wolny? – spytała Bobbie – Moim zdaniem oni chcą jak najszybciej przekonać się, które z nas będzie miało tą moc i reszty się pozbyć.

-Nie za brutalnie? – spytała Amy. W odpowiedzi, Bobbie wzruszyła ramionami – Posłuchaj, Bobbie… - dziewczynka spojrzała na nią. Amy wzięła głęboki wdech – Teraz będziemy mieszkać pod jednym dachem, więc pomyślałam, że mogłybyśmy zostać przyjaciółkami.

-Jasne – powiedziała Bobbie z uśmiechem, który zaraz zszedł jej z twarzy – ale to tylko ze względu, że będziemy razem mieszkać?

-Nie, głuptasie – powiedziała Amy i się uśmiechnęła.

-Wiesz, że będziesz moją pierwszą przyjaciółką? – spytała zakłopotana Bobbie.


-Między nami – powiedziała Amy i podeszła do niej tak, by Alwin nie słyszał – ty będziesz moją pierwszą najlepszą przyjaciółką.

PS. Zauważyłam błąd w tytule: Miałoby byś Najlepsze, a nie Najlepsza

Następny rozdział ->

Poprzedni rozdział ->

-

Rozdział 1

Prolog

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki