FANDOM


Hej dziś napiszę nawet długą opowieść tak mi się wydaje.



Jak Robin zaczął mi pochlebiać to poczułam ciepło w sercu.

-Może byś dołączyła do Młodych Tytanów?-spytał się Robin.

-Serio? Bardzo chętnie ale teraz muszę wracać do domu.

-To jutro przyjdź o godzinie 15 tu.

-Jasne.-i poszłam.

Mama się pytała gdzie byłam powiedziałam jej o czarach i Tytanach nie była zdziwiona.

-Nie jesteś zdziwiona?

-Nie bo ja też znam się na czarach.

-COOO!

Poszła do kuchni zrobić obiad.

-JA i jutro muszę o 15 gdzieś wyjść.

-Dobrze do Tytanów.

-Skąd...-nie dokończyłam bo mama mi przerwała.

-Nie ważne.

Minoł dzień i przebrałam się w piżamę. Gdy wstałam to była godzina 13:40.

-O, cholera. Mat on fore.

Poszłam zjeść śniadanie gdy zjadłam była 14:44 musiałam szybko ruszyć bo się spyźnie. Gdy przybyłam byli wszyscy. Podeszłam do Robina.

-Witam nowicjuszkę.-uśmiechnoł się do mnie.

-Hej.

-Chodźmy do wieży.-powiedział Robin.

-Eh Robin jak dojedziemy mogę z tobą porozmawiać w cztery oczy.

-Nie jasne.

-Dzięki.-doszliśmy do wieży wszyscy weszli do wieży optyczny mnie i Robina.

-Więc o czym chciałaś porozmawiać?

-Więc wiem, że wogulę się nie znamy ale, jak pierwszy raz cię zobaczyłam to poczułam coś do ciebie.-powiedziałam i wpuściłam głowę na dół.

-A wiesz co ja też coś poczułem do ciebie ale, było by to dziwne że odrazy jesteśmy razem dajmy sobie czas bo, Tytani będą gadać itp.

-Serio. Spoko poczekam. Uśmiechnęliśmy się do siebie i weszliśmy do wieży.

-Więc tak masz tutaj komunikator jak gdyby coś.

-Jasne.

-Dzwoń tylko w nagłych wypadkach.

-Wsumie to moja mama wie że mam moc inależe do Tytanów i pozwoliła mi u was zostać. Aż wakacje nie miną.

Minoł tydzień od przyjęcia mnie do drużyny. Poszłam na dach wieży i tam zobaczyłam Robina.

-Hej.

-Hej.-podeszłam do niego. Usiedliśmy na dachu koło siebie.

-Pamiętasz tą rozmowę jak pierwszy raz przyszłaś tu?

-Tak a co?

-Bo ja nie dam rady chce ci coś powiedzieć.

-Co?

-Ja...ja cię kocham.

-Robin ja cię też kocham. I coś nas tak jak by zmusiło żebyśmy się pocałowali. Nadszedł czas ta chwila.

-Choćmy do środka.-powiedziałam.

-Ok.

Złapał mnie z rękę i poszliśmy do salonu wszyscy byli zdziwieni.

-Nowa parka się szykuje.-krzyknoł BB.

-Może.-powiedzieliśmy w tym samym czasie.

-Bestia zamknij się.-powiedziała Reven.

-Ide odwiedzić mamę. Fashion tin.

-Wracaj szybko.-krzyknoł Robiś.

-Hej mamo.

-O hej córcia jak tam ratowanie miasta.

-Dobrze mieliśmy w tym tygodniu 4 ataki.

-Oo i pewnie wygraliście.

-Oczywiście że tak. A co wątpisz.

-Nigdy nie wątpię w moją kochaną zdolną córeczkę.

Posiedzieliśmy sobie i pogadałyśmy była godzina 20:50.

-Muszę wracać pa.

-Pa córeczko.

-Fashion tin.

-Wróciłaś.-podszedł do mnie Robin i pocałował mnie w policzek.

-Tak wybacz że tak późno.

-Spoko nic nie szkodzi.

-Mat on foret.-i w pewnej chwili miałam na sobię zieloną bluzkę i dżinsy.


C.D.N. Może jutro dam obrazek jak wyglądała Zazija.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki