FANDOM


Raven

Czułam ból , wielki i przenikający ból najbardziej bolała mnie ręka dokładnie nadgarstek. Za to nie czułam już strachu , ale dla mnie nawet takie uczucie to zawsze jakieś uczucie. Ból rozmieszczał się po całym ciele. Lecz pomimo to powoli zaczęłam się ruszać i wstawać, otwierać oczy . Gdy już je otwarłam zauważyłam skrzydło szpitalne. Ale byłam sama nikogo poza mną tu niebylo . Czyli bestii nic się nie stało. Zaczęłam się ruszać i wtedy w drzwiach stanął cyborg. Zaczął:


- Jak się czujesz ?- Cyb


- Jak pól dziewczyna pól demon poturbowany i prawie zabity przez czarną moc - Rea


- Acha, za chwile pomogę ci wstać tylko zdejmę ci szwy i opatrunki - cyb


- Dobrze-Rea


Gdy Wiktor już zdjął mi opatrunki wyszłam z nim z skrzydła zauważyłam iż był ranek prawdopodobnie około godziny ósmej .Szliśmy i szliśmy , a cyborg nic. Wiktor które znałam zacząłby już opowiadać jakieś historie nie z tego świata. Przypomniał mi się Garfield on tez tak się zachowywał gdy szukaliśmy potwora. Spytałam cyborga o cos co nie przypadło mu do gustu:


- Gdzie pozostali -Rea


- Yyyyyyyyy w salonie a gdzie niby – cyb


Mówiąc to nie przekonał mnie było ewidentnie widać ze cos kreci. Już nie wytrzymałam musiałam spytać gdybym nie spytała nie była bym sobą, przynajmniej w jakiejś części :


- Co się dzieje przecież widzę ze cos jest nie tak - Rea


- Dowiesz się za chwile ale nie ode mnie – cyb


- A to czemu- Rea


- Bo nie mam odwagi by o tym mówić - cyb


- Ale co …- Rea


- Zrozumiesz za chwile !- Cyb


Zrobiłam duże oczy i weszłam do pokoju głównego , a to co zobaczyłam uspokoiło mnie ociupinkę . Lecz nie na tyle by nie lewitować. W pokoju stal Robin i gwiazda czekali na nas , ale cos było nie tak było za spokojnie nikt jeszcze dzisiaj mnie nie wykurzył ani nie zażenował. No tak brakowało jednego członka drużyny , brakowało zielonka chociaż od jakiegoś czasu już mnie tak nie wkurzań , ogóle nic do mnie nie mówił. Szczerze brakowało mi tego. Ale do rzeczy za chwile miałam się dowiedzieć czemu brakuje tego przystojnego gówniarza. Właśnie w tym momencie zrozumiałam iż jestem ubrana w ciuch szpitalne co wyglądało dziwnie. Szybko zmaterializować ciuchy na te po domu i podeszłam do Dicka:


- Witaj Robin wytłumaczysz o co chodzi w końcu.- Rea


- Cześć wiem ze to co powiem na pewno ci się nie spodoba i pewnie wyląduje na ścianie ale proszę o zrozumienie- rob


- Cholera gadajcie , czekam na to cały pieprzny ranek.-Rea


- No wiec bestia odszedł teraz już nie należy do drużyny – rob


- Czekaj, co ?-rea

- Bestii już tu nie ma – star plącząca - Ty czy on ?– Rea - Ja tylko zasugerowałam a on zrobił swoje – rob


- Dlaczego ? Czym zawinił ? –Rea


- Zaczął nie panować nad własnymi emocjami znowu to nie był nasz przyjaciel to była bestia- cyb


- Cyborgu rozmawiam teraz z Dickiem – Rea patrząc ciągle w okno


- Odbiło mu zaczął cos gadać od rzeczy obrażając drużynę – rob


- To nie on zawinił lecz ty , cos nam obiecałeś a dokładnie star . Obiecałeś ze drużyna się nie rozpadnie . Bestia był zawsze denerwujący ale ja to znosiłam i chyba każdy z nas a ty co. Słuchaj każdy kiedyś zawinił nawet ty … . -Rea


- Logan i tak był zawsze piątym kołem u wozu – rob


- Teraz wszystko się posypie przepowiadam ci to Robin tak się stanie uwierz mi – Rea


Wiedziałam co miałam

F618a89f71d50cb150f32afe80277e73

robić wyszłam z pokoju i weszłam do swojego , gdzie zobaczyłam już gwiazdkę popłakaną , zdziwiło mnie to iż ona płakała , star naprawdę rzadko pąkla no i jeszcze to ze tak szybko się tu znalazła. A to ze była w moim pokoju nie zdziwiło mnie to wogule , co raz więcej ludzi widziałam w moim pokoju. Wiem ze ja zabolały moje słowa . Usiadłam koło niej i zaczęłyśmy rozmawiać:


- Słuchaj star wiem ze będzie ci ciężko ale to nie jest twoja ani moja wina zrozum musze odejść – Rea

- Proszę jesteś jak moja siostra błagam Robinowi nie mogę już ufać , cyborg nigdy nie byłam z nim blisko a bestii już nie ma –star


- Zawsze możesz na mnie liczyć ale musze trochę odpocząć od tego wszystkiego zrozum , a gdybyś kiedykolwiek mnie szukała to wiesz gdzie - Rea


- Wiem a i weź to pomoc mi trochę bestia ale ja poddałam pomysł –star wręczyła mi rysunek to takie dziecinne z jej strony ale każdy lubił tą dziecinność


- Dziękuje nie wiedziałam ze Gar umie tak rysować a i jeszcze jedna rzecz nie siedź tu długo patrzenie na rozwalającą się rodzinne to nie jest za dobry pomysł- Rea

Gwiazda wyszła , wtedy dopiero moje moce miały ujście z pokoju zrobiło się śmietnisko wszystko było potargane. Wtedy moja ręka zaczęła krwawic strasznie krwawic miałam ja opatrzona . Zdjęłam opatrunki i zobaczyłam tatuaż , to była ta ręka ta która zranił potwór . Spakowałam się i wyszłam z pokoju. Lecz obejrzałam się ostatni raz zauważyłam te wszystkie zdjęcia . Powiem otwarcie ze nie wiem jak jest w innych pokojach u tytanów ale u mnie zawsze było wiele zdjęć , miałam do nich sentyment . I ujrzałam jedno ze zdjęć te najcenniejsze nie mogłam go tu zostawić nie tu , wzięłam je do mojej torby a przed wyjściem napisałam liścik do Robina . Zawsze mogłam z nim porozmawiać o moich sekretach , pozwężać się . Bo ja wiem ze to nie sprawka Garfielda , ja to po prostu wiem .Pomimo iż tyle tu przeżyłam i ze to był mój dom to musiałam zakończyć ta dziecinadę . Bez pożegnania się wyszłam z wierzy nie miałam planu po prostu szlam przed siebie . To miał być dzień kiedy zakończę stary rozdział a zacznę nowy.

https://youtu.be/MwpMEbgC7DA

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.